Firefox to najpopularniejsza przeglądarka. Miliony ludzi korzysta z niej, nie zwracając uwagi, na to, czy ich sprzęt ją “uciągnie”. Mimo iż w obecnych czasach komputery są strasznie nowoczesne, to tak ogromna ilość, w porównaniu z Operą, zasobów, jakie zjada Lisek, jest zatrważająca. Co mają zrobić użytkownicy netbooków, pracujących w trybie Power Saving? Nie dość, że ramu za dużo się nie ma, to jeszcze FF wszystko pożera. I co tu poradzić? Otóż jest rozwiązanie. Idzie spowodować, że Firefox nie będzie już tak głodny, gdy okno zostanie zminimalizowane. Do osiągnięć Opery jeszcze daleko, ale to co możemy w ten sposób zaoszczędzić i tak zadziwia.
- Wchodzimy do edytora ustawień about:config
- w browser.sessionhistory.max_total_viewer zmieniamy wartość na 0 (zero, jeśli ktoś nie wpadł na pomysł, co to kółeczko oznacza:) )
- Przy pomocy prawego przycisku myszki tworzymy nowy klucz typu boolean
- jako nazwe podajemy config.trim_on_minimize
- wartość nowo powstałego klucza zmieniamy na True
Po tych zabiegach nasz Lisek po zminimalizowaniu powinien uwolnić dożo zasobów. W moim przypadku zadziałało. Zainteresowanych odsyłam do tego blogu, gdzie można poczytać więcej o “zdrowotnych” zabawach z Firefoxem.