Archiwum kategorii 'software'

Firefox mniej zasobożerny

Firefox to najpopularniejsza przeglądarka. Miliony ludzi korzysta z niej, nie zwracając uwagi, na to, czy ich sprzęt ją “uciągnie”. Mimo iż w obecnych czasach komputery są strasznie nowoczesne, to tak ogromna ilość, w porównaniu z Operą, zasobów, jakie zjada Lisek, jest zatrważająca. Co mają zrobić użytkownicy netbooków, pracujących w trybie Power Saving? Nie dość, że ramu za dużo się nie ma, to jeszcze FF wszystko pożera. I co tu poradzić? Otóż jest rozwiązanie. Idzie spowodować, że Firefox nie będzie już tak głodny, gdy okno zostanie zminimalizowane. Do osiągnięć Opery jeszcze daleko, ale to co możemy w ten sposób zaoszczędzić i tak zadziwia.

  1. Wchodzimy do edytora ustawień about:config
  2. w browser.sessionhistory.max_total_viewer zmieniamy wartość na 0 (zero, jeśli ktoś nie wpadł na pomysł, co to kółeczko oznacza:) )
  3. Przy pomocy prawego przycisku myszki tworzymy nowy klucz typu boolean
  4. jako nazwe podajemy config.trim_on_minimize
  5. wartość nowo powstałego klucza zmieniamy na True

Po tych zabiegach nasz Lisek po zminimalizowaniu powinien uwolnić dożo zasobów. W moim przypadku zadziałało. Zainteresowanych odsyłam do tego blogu, gdzie można poczytać więcej o “zdrowotnych” zabawach z Firefoxem.

Opera Unite

Każdy na pewno miał potrzebę wysłania komuś dużego pliku. Mogę się założyć, że robił się z tym problem. Na rynku jest wiele komunikatorów, a więc wysłanie czegokolwiek przy ich pomocy jest trudne. skrzynki poczty elektronicznej maja ograniczenia dotyczące wielkości załącznika. Pozostawało nam więc skorzystanie z takich stron jak WyslijTo, RapidShare, bądź Sharenload. Niektórzy może wykorzystywali Boxa albo lubianego przeze mnie Dropboxa. Jednak umieszczanie w sieci plików było czasochłonne. Gdy nie zależy nam, aby dane, którymi chcemy się podzielić, nie były dostępne 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu, tylko aby szybko nasz znajomy je pobrał i zniknęły z sieci, możemy skorzystać z nowej usługi udostępnianej przez programistów Opery. Unite, bo o tym mowa, to rewolucyjne rozwiązanie na rynku. Tworzy on serwer z naszej przeglądarki. Ma się rozumieć, z Opery w wersji 10.

Nie będę się rozpisywał jak skonfigurować to cudeńko, bo nie widzę w tym najmniejszego sensu. Obsługa jest prosta, a poza tym Opera przygotowała instrukcję jak z tego korzystać w wersji wideo. Radzę obejrzeć, bo samo udostępnianie plików, to nie jedyna funkcja jaką oferuje nam Unite.

Opera 10 i słownik

Dziś zacząłem się znów bawić Operą, tym razem w wydaniu 10. Jest to wielki powrót po kilku latach do tego programu. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła kilkoma ciekawymi funkcjami oraz małą ilością zasobów systemowych jaką zużywa. Zauważyłem także, że została ona wzbogacona o moduł sprawdzania pisowni. Albo go nie było kilka lat temu, albo ja go nie zauważyłem.

Jak mogłem się spodziewać, przeglądarka nie została wyposażona w polski słownik. Na szczęście w dobie rozwiniętego internetu znalezienie sposobu na poradzenie sobie z tym małym problemem zajęło mi kilka sekund. Wystarczy pobrać na dysk ten oto słownik i skopiować do folderu locale w katalogu głównym. Oficjalnie, po przestawieniu w opcjach, winno działać poprawnie. W moim przypadku jednak tak nie było i musiałem zmienić wszystkie nazwy pl_PL na en i wkleić do katalogu z słownikiem języka angielskiego. Po tym małym zabiegu mogę się cieszyć niezwykle ważnym dla mnie modułem sprawdzania pisowni.

Następna strona »


Idziesz przez świat i światu dajesz kształt przez twoje czyny. Spójrz w świat, we świata kształt, a ujrzysz twoje winy.