Archiwum kategorii 'polityka'

SDPL za ideałami czy za sejmem?

Po wyrzuceniu z LiDu Partii Demokratycznej przez SLD to SdPl stanęło przed trudnym wyborem. Wyborem idei, albo sejmu. Dla partii politycznych oba te aspekty są ważne, bo bez idei partia przedstawia tylko populistyczne hasła i jest nieskuteczna. Bez reprezentacji w sejmie, nie może natomiast walczyć o wprowadzenie swojego programu.

SDPL

Jeżeli Marek Borowski będzie opcjonował za ideą, to stworzy koalicję z PD. Będzie to koalicja równorzędna, nie tak jak to było z LiDem, gdzie SLD miało największy wpływ na program. Przewodniczący Socjaldemokracji wówczas będzie mógł zaprezentować swój program, niestety nie będzie mógł mieć pewności, czy dostanie się do sejmu w kolejnych wyborach.

Wybierając drugą opcję, Borowski będzie musiał stworzyć koalicję z SLD. Będzie to oznaczało, że na pewno dostanie się do sejmu w kolejnych wyborach, ale nie będzie mógł prezentować swoich poglądów, a jego pozycja będzie drugoplanowa.

A więc co wybierze? Togo nie wiadomo. Zdania w parti są podzielone, a kongres spotyka się dopiero za dwa tygodnie.

Szef Rady Politycznej SDPL Andrzej Celiński popiera dogadanie się z PD. Rok temu postanowił, że jeśli projekt LiD się nie rozwinie, to w lipcu zacznie on rozwijać coś własnego, albo z SDPL, albo sam. Nie chce on współpracować z SLD. Jego zdanie, jeśli Borowski go nie poprze, to kilku czołowych przedstawicieli tej partii odejdzie z nim.

W opozycji do niego jest wiceprzewodniczący Michałem Syską. Jego zdaniem należałoby stworzyć nową lewicę, bez PD w oparci o SLD.

Jak widać należy przeczekać te dwa tygodnie i zobaczyć czy wygra idea czy pewność bycia w sejmie.

Co z demokratami?

29 marca, po konwencie SLD, przewodniczący Wojciech Olejniczak nieoczekiwanie oznajmił, że zrywa współpracę z Partią Demokratyczną Demokraci.pl. Zaskoczeniem było to nie tylko dla mediów i opinii publicznej, ale także dla członków SdPL, UP, PD i niektórych przedstawicieli SLD, takich jak choćby Ryszard Kalisz, który w sobote twierdził, że to humbug. Niestety się mylił. Co najdziwniejsze Olejniczak postanowił zerwać współpracę podczas tworzenia programu LiD.

 

Partia Demokratyczna Demokraci.pl

Przewodniczący SLD uzasadnił swoją decyzję faktem, iż program obu partii nazbyt się różni, a idea LiDu, który powstał, by odsunąć PiS od władzy, już się nie sprawdza.

Twierdzi on ponadto, że pozwala odejść PD, ale LiD to równoprawny sojusz czterech partii, a więc posunięcie to oznaczało, że SLD opuszcza ten klub poselski.

Co się teraz stanie na polskiej scenie centrolewicowej? Jest to trudne pytanie. SLD zapowiada skręcenie bardziej na lewo. Olejniczak chce chyba brać przykład z José Luisa Zapatero, przewodniczącego Hiszpańskiej Socjalistycznej Partia Robotniczej, jednak on sam jest moim zdaniem za mało charyzmatyczne, nie przekonywający, a program zbliżony do tego prezentowanego przez HSPR w Polsce raczej się nie przyjmie.

Co się tyczy PD, to trzech jej posłów (wszyscy którzy są w sejmie) opuściło LiD i ma zamiar założyć nowy koło parlamentarne (potrzeba do tego właśnie 3 posłów). Szanse na ich poparcie przez SdPL są moim zdaniem dość duże. Partia Marka Borowskiego nigdy nie cieszyła się wielkim poparciem. Przez to, że byli w sojuszu z SLD wiele partii nie chciało z nimi współpracować, z samego założenia “co jest z SLD musi być złe”. Jeżeli Borowskiemu uda się namówić swoich kolegów z partii, by współpracować z PD, a nie z SLD, to mają duże szanse na sukces. Na początku może ich poparcie by nie było imponujące, ale z takimi twarzami na czele jak Mazowiecki, Onyszkiewicz czy Borowski podczas wyborów byli by łakomym kąskiem do koalicji z PO, z którą łączy ich liberalne podejście do gospodarki.

A co się stanie z PD, jeśli SdPL ich nie poprze. Moim zdaniem to najstraszniejszy scenariusz dla wszystkich partii centrolewicowych i lewicowych. Tadeusz Mazowiecki, zapowiedział, że politycy powinni rozważyć czy widzą przyszłość PD. Jeśli nie to partia powinna się rozpaść i jej członkowie winni się przyłączyć do innych ugrupowań. W takim wypadku Marek Borowski byłby zmuszony współpracować z SDL. Byłby drugoplanową osobą w tym sojuszu. Nie mógłby realizować swojego programu, ponieważ z jednej strony Olejniczak by mu na to nie pozwala, z drugiej ani PO, ani PiS nie byli by po jego stronie. W wyborach sojusz, którego SLD ciągnął by bardzo na lewo miał by szanse na maksymalnie 6-7% głosów. Było by to złę dla całej Polski, ponieważ, opozycja liberalnie podchodząca do spraw społecznych była by zepchnięta na margines sejmowy.

Dlatego mam nadzieję, że SdPL nie zerwie współpracy z PD, a wręcz ją zacieśni, a może nawet utworzy wspólny klub parlamentarny. Było by to dobre nie tylko dla przedstawicieli tych partii i centrolewicy, ale i dla Polski.


Idziesz przez świat i światu dajesz kształt przez twoje czyny. Spójrz w świat, we świata kształt, a ujrzysz twoje winy.