Archiwum kategorii 'internet'

Darmowy hosting

Nastał moment, w którym postanowił skorzystać z usług jednego z wielu dostawców darmowego hostingu w Polsce. Posiadanie ważnych plików w jednym miejscu czasem jest bardzo ważne. Szukanie ich na serwerach takich jak Box.net, czy Dropbox z czasem może się stać mało wygodne. Na naszym rynku znajduje się wiele firm tym się zajmujących. Tu zrodził się problem. Z usług kogo skorzystać? Oto małe porównanie kilku najciekawszych ofert

cba.pl friko.pl osemka.pl ugu.pl
przestrzeń dyskowa 1GB 500MB 500MB 150MB
transfer bez limitu bez limitu bez limitu bez limitu
Wielkość bazy MySQL bez limitu 100MB 100MB 250MB
max wielkość pliku 3MB 10MB 10MB 5MB
dostęp przez ftp tak tak tak tak

Mimo iż cba.pl oferuje największą przestrzeń dyskową, oferta friko.pl i osemka.pl zdaje mi się najlepsza. 3MB na jeden plik to może z czasem okazać się za mało. Nigdy nie możemy byc pewni czy nie będziemy chcieli umieścić na serwerze jakiegoś pliku muzycznego, bądź zdjęcia w dobrej jakości, którego rozmiar znacząco będize przekraczał ten limit.

Jeśli ktoś zna jakieś inne ciekawe serwery, proszę o informację. Z góry dziękuję :)

Opera Unite

Każdy na pewno miał potrzebę wysłania komuś dużego pliku. Mogę się założyć, że robił się z tym problem. Na rynku jest wiele komunikatorów, a więc wysłanie czegokolwiek przy ich pomocy jest trudne. skrzynki poczty elektronicznej maja ograniczenia dotyczące wielkości załącznika. Pozostawało nam więc skorzystanie z takich stron jak WyslijTo, RapidShare, bądź Sharenload. Niektórzy może wykorzystywali Boxa albo lubianego przeze mnie Dropboxa. Jednak umieszczanie w sieci plików było czasochłonne. Gdy nie zależy nam, aby dane, którymi chcemy się podzielić, nie były dostępne 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu, tylko aby szybko nasz znajomy je pobrał i zniknęły z sieci, możemy skorzystać z nowej usługi udostępnianej przez programistów Opery. Unite, bo o tym mowa, to rewolucyjne rozwiązanie na rynku. Tworzy on serwer z naszej przeglądarki. Ma się rozumieć, z Opery w wersji 10.

Nie będę się rozpisywał jak skonfigurować to cudeńko, bo nie widzę w tym najmniejszego sensu. Obsługa jest prosta, a poza tym Opera przygotowała instrukcję jak z tego korzystać w wersji wideo. Radzę obejrzeć, bo samo udostępnianie plików, to nie jedyna funkcja jaką oferuje nam Unite.

To co uławia życie

Pierwszy wpis po półrocznej przerwie. Przerwie spowodowanej nie wiem czym. Niby miałem matury, egzamin zawodowy za kilka dni, ale czy się do nich przykładałem? Raczej nie, prawie wcale się nie uczyłem, ale obiecywąłem sobie, że będę to robił. To chyba jedyny powód dla którego odstawiłem na bok prowadznie tego bloga.

Tak więc po tak długiej przerwie powracam i mam nadzieję, że tak szybko Świat w moich oczach nie stanie się martwym blogiem.

Po lekturze tego wpisu przypomniałem sobie, że także kiedyś testowałem Dropboxa. Nie miałem wówczas jeszcze laptopa i nie odczuwałem potrzeby korzystania z niego. Teraz jednak zmieniłem zdanie. Zauważyłem niezmierne korzyści jakie daje nam ten program. Nie tylko fakt bezpieczeństwa danych i dostępu do nich z dowolnego miejsca na świecie, ale także możliwość szybkiego przenoszenia plików między komputerem stacjonarnym, a laptopem. Dużym plusem tego programu i wyróżniającym go na tle konkurencji (choćby Box.net, którego byłem fanem przez bardzo długi okres czasu) jest prostota użytku. Każdy, nawet najbardziej zielony użytkownik komputera sobie z nim poradzi. Dropbox pracuje w tle i nie obciąża za bardzo ani procesora, ani pamięci. W Moich Dokumentach tworzy specjalny folder. Wszystkie pliki do niego kopiowane są automatycznie umieszczane w internecie. Mamy do nich dostęp zarówno przy pomocy przeglądarki internetowej, jak i z Moich Dokumentów dowolnego innego komputera na którym pracuje Dropbox. Bardzo proste i przyjemne.

Każdy wie, że jestem osobą leniwą i za razem estetą. Ostatnimi czasy często zwracam uwagę na wygląd wszystkiego co używam. Szata graficzna Thunderbirda nie podobała mi się, z przeciwieństwem do interfejsu Gmaila. Korzystanie jednak z webowego interfejsu nie jest dobrym rozwiązaniem. Nie wszędzie gdzie jestem mam dostęp do internetu, a może się zdarzyć, że będę musiał sprawdzić starą pocztę, coś w niej znaleźć. Programiści Google pomyśleli o takich ludziach jak ja. Od pewnego czasu Gmail jest dostępny w trybie offline. Wystarczy zainstalować odpowiednią wtyczkę i aktywować tę opcję w Laboratorium Google do którego mamy dostęp z Panelu ustawień naszej skrzynki pocztowej. Teraz mogę się cieszyć z ładnego interfejsu poczty niezależnie czy jestem w zasięgu wi-fi, czy nie.

Posiadając laptopa i komputer stacjonarny miałem problem w odnalezieniu róznych linków w historii komunikatora. Nie dość, że musiałem ich szukać na dwóch maszynach, to na stacjonarnym miałem jeszcze dwa programy do komunikacji natychmiastowej. To już bardzo utrudniało zadanie. Na szczęśćie znalazłem ciekawy serwis o nazwie IM-History. Umożliwia on nam synchronizację całej zgromadzonej historii rozmów w jednym miejscu. Łączy on nasze kontakty, przez co możemy w sposób ciągły przeglądać rozmowy prowadzone przez Tlena, czy Pidgina. Dostęp do nich mamy przy pomocy przeglądarki internetowej oraz specjalnego klienta, który pracuje w tle.

Są to trzy  rzeczy, które w ostatnim czasie bardzo ułatwiają mi życie przy komputerze. Ostatnimi czasy bardzo się denerwuję na te maszyny. nigdy nie chcą robić co im każę. Puki co takich problemów nie miałem jeszcze z wyrzej opisanymi produktami. I oby tak pozostało.

Następna strona »


Idziesz przez świat i światu dajesz kształt przez twoje czyny. Spójrz w świat, we świata kształt, a ujrzysz twoje winy.