You are currently browsing the category archive for the 'internet' category.

Od dziś można ogląda moje zdjęcia w serwisie Picasa Web Album. Mimo iż atmosfera panująca na Flickr bardzo mi się podobała, to jednak ostatnio coraz szybciej powiększająca się moja kolekcja fotografii zmusiła mnie do szukania serwisu umożliwiającego mi lepsze ich udostępnianie. Na Flickr moglem wysyłać miesięcznie 100 MB zdjąć, ale wyświetlanych było tylko ostatnie 200 plików. Konto na Picasa Web Album jest dużo mniejsze, bo maksymalnie mogę wykorzystać 1024 MB, ale wszystkie fotografie są wyświetlane, a więc przey zdjęciach o wymiarze 1024 x 768 pikseli mogę umieści ponad 6800 fotografii. Taka ilość robi wrażenie.

Co do konta na Flickr to jeszcze nie wiem co się z nim stanie. Możliwe, że także będę umieszczał na nim swoje fotografie, ale nie w takich ilościach jak na Picasa.

Link do moich albumów.

Jak większość z was pewnie zauważyłam, dziś od godzin popołudniowych Last.fm posiada nową szatę graficzną. Jej polską wersję językową można było testować od 15 lipca. Jak to zawsze bywa z większością takich zmian, duża ilość konserwatywnych użytkowników marudzi i narzeka jak to kiedyś było fajnie, a teraz jest źle, wolniej i brzydziej, a za kilka dni zapomni, że ten serwis się zmienił. Moim zdaniem nowa szata jest bardziej przejrzysta i poukładana. Poza tym jej kolorystyka, do której obecnie nie ma alternatywy, nie zniechęca jak to było poprzednio (zawsze z czerwonej przełączałem na czarną), a wręcz odwrotnie, może przyciągać swoją łagodną tonacją i przyjemną jasnością. Z całą pewnością mogę stwierdzi, że serwis został przez nią rozjaśniony, a to ostatnio coraz bardziej przypada ludziom do gustu. Podoba mi się także idea biblioteki, w której można znaleźć wszystkich kiedykolwiek przesłuchanych wykonawców w kolejności alfabetycznej, oraz ilość ich odsłuchań.

Tak więc życzę wszystkim miłej zabawy z nowym Last.fm i szybkiego przyzwyczajenia się.

Flickr - logoDzisiaj, uploadując kolejne zdjęcia na moje konto na Flickr.com otrzymałem nieprzyjemną wiadomoś. Otórz zostałem poinformowany, iż jako osoba nie posiadająca konta PRO jestem poddany kolejnym ograniczeniom, o których wczesniej nie wiedziałem. Nie płacąc abonamentu mogę wysyła tylko, albo aż, 100 MB zdjęć miesięcznie. Okazało się, że jest także limit wyświetlanych zdjęć. Do czasu puki nie wykupię konta PRO, wyświetlane będzie tylko 200 Ostatnich moich uploadowanych fotografii. Nie jest to miła informacja.

Tak, dziś jest “Goły Dzień”, czyli dzień bez CSS. Organizatorzy tej akcji wzorują sie na “CSS Naked Day”, który obchodzony ma być 9 kwietnia. Celem tego przedsięwzięcia jest promowanie czystego kody stron www, który powinien być zgodny z standardami. Ma to ułatwić m.in pracę wyszukiwarkom.

Goły Dzień

Każdy kto chce się przyłączyć do tego akcji powinien dzisiaj wyłączyć na swojej stronie wszystkie arkusze stylów css. Strona napisana poprawnie powinna być czytelna.

Moim zdaniem jest to strasznie głupi pomysł. Rozumiem ideę dla jakiej powstał “Goły Dzień”, ale oszpecanie swoich stron nie wiem czy w czymś pomoże. Chyba jedynie spowoduje zmniejszenie ilości odwiedzin dzisiejszego dnia.

Chciałem pisać o czymś innym, ale przechodząc do panelu administracyjnego na blogu, zauważyłem pewne zmiany. I to nie małe, a mianowicie zmieniła się jego cała szata graficzna. Muszę nawet przyznać, że na lepsze. Panel ten stał się przez to bardziej przejrzysty. Zostało zmienione rozlokowanie ustawień w menu i sposób zarządzania widgetami oraz multimediami znajdującymi się w zasobach.

Panel

Oprócz zmian wizualnych, zauważyłem, że został dodane sprawdzanie polskiej pisowni oraz kilka nowych styli nagłówków. Jest to już druga zmiana, a zarazem chyba najbardziej znacząca na wordpress.com. Poprzednią było powiększenie standardowej powierzchni dyskowej przeznaczonej na różnego typu multimedia z 50 MB do 3 GB. Nastąpiło to jednocześnie z ukazaniem sie oficjalnej wersji 2.5 wordpressa.

W czasie pisania tej notki, admini chyba są w czasie wprowadzania opisanych powyżej zmian, ponieważ nie działa jeszcze np. wysyłanie grafik na serwer.

Niestety dalej nie doczekałem się możliwości publikowania materiałów w formie flash oraz javascript. Moim zdaniem jest to duży minus tej platformy, a raczej korzystania z wrdpress.com, bo do samego silnika, hostowanego na własnym serwerze, można sobie doinstalować odpowiednią wtyczkę. Mam jednak nadzieję, że autorzy zauważą tę niedogodność i postarają się coś z tym zrobić. bo konkurecja nie śpi i blogger ma to od dawna.

Każdy użytkownik Gadu-Gadu lub Tlen.pl zauważył wszechobecne reklamy. Zresztą trudno ich nie zauważyć. Migające banery na liście kontaktów, w oknie rozmowy czy uporczywe pop-upy potrafią zdenerwować nawet najspokojniejszą osobę. Wiele osób zadaje sobie pytanie, czemu są nimi tak męczeni, a użytkownicy wielkich sieci komunikacji natychmiastowej jak Yahoo! Messenger, AIM czy Windows Live Messenger nie? Przecież utrzymanie ich serwerów jest droższe.

 

Logo WLM (dawniej MSN)

Odpowiedź jest prosta. W przypadku AOL i Yahoo! komunikator ma być tylko zachętą do korzystania z ich portali. Obie te firmy zarabiają na reklamach, tych które są dołączane do e-mail, jak i tych które znajdują sie na stronach ich serwisów. Aby utrzymać klientów stworzyli komunikatory. Microsoft poprzez WLM (dawniej MSN) zachęca do kupowania swojego flagowego produktu jakim jest Windows.

Skype, który jest najpopularniejszym na świecie komunikatorem wykorzystywanym do prowadzenia rozmów i chyba jedynym, który używają osoby starsze także nie posiada reklam. Nie posiada także własnego portalu informacyjnego, ani skrzynki pocztowej, na której mógłby zarabiać. Jego przychody pochodzą z rozmów telefonicznych. Aby zadzwonić na telefon stacjonarny lub komórkowy należy zapłacić. Stawki są niskie i równe dla mniej więcej całego świata. Mimo to Skype może sie poszczycić dużymi dochodami.

Serwery Jabbera są wyjątkiem. Nie mają portali, ani skrzynek e-mailowych. Nie można także przy ich pomocy wykonywać rozmów na telefony. Klienty nie posiadają reklam. Utrzymywane są za pieniądze administratorów, którzy nic z tego nie mają.
Mimo iż jestem wielkim fanem Jabbera, to właśnie z faktu nie zarabiania na siebie ciemno widzę jego przyszłość. Można być altruistą, ale w końcu właścicielom serwerów znudzi się ciągłe wydawanie kasy, na użytkowników, którzy potrafią tylko ciągle marudzić.
Ostatnimi czasy coraz częściej słychać o możliwym przeniesieniu się AIM’a, ICQ czy Yahoo! Messenger na Jabbera. Spowoduje to wzmocnienie się tych komunikatorów na rynku i osłabi inne mniejsze serwery xmpp. Giganci przestaną tracić klientów na rzecz konkurencji (zwykły użytkownik pomysli: “poco rezygnować z Yahoo na rzecz ICQ, aby pogadać z kumplem” i zostanie przy Yahoo!. Pomyślą tak także użytkownicy innych sieci i utrzymają na stałe swoich klientów), a użytkownicy małych serwerów, zrezygnują z ich usług i pójdą tam, gdzie dostana maila i zagwarantowaną duża stabilność.

Na Polskim rynku politykę Yahoo! i AIM’a  prowadzi tylko Wirtualna Polska. Ich Spik jest zachętą do korzystania z ich portalu i poczty. Dlatego komunikator nie ma żadnych reklam. I z tego powodu w licencji nie ma słowa o obowiązku używania ich programu (nieważne przy pomocy jakiego komunikatora się łączysz, ważne żebyś korzystał z naszej sieci i odwiedzał nasze serwisy).

Twórcy Gadu-Gadu i Tlen.pl uznali, że Polak to idiota. Da mu się komunikator, zamiast portalu i poczty dorzuci się dużo reklam i się nie skapnie, że coś tu jest nie tak jak powinno być.

Obecnie rynek wyszukiwarek jest zmonopolizowany przez firmy pochodzące z za oceanu. Prawie każdy używa flagowego produktu Google’i. W USA dużą popularnością cieszy się także wyszukiwarka Yahoo!, a 10% rynki jest w rękach Microsoftu. Nasze rodzime produkty jak netsprint nie są rozpromowane i mało polaków je zna. Zresztą w całej Europie jest podobnie. Ale Francja i Niemcy chcą to zmienić. Chcą, aby Europa też się liczyła na rynku wyszukiwarek i miała swobodny dostęp do tego typu narzędzi gdyby przydarzyło się to co dotknęło Indie i bliski wschód kilka miesięcy temu.

20 lipca 2007 roku Komisja Europejska zgodziła się na przekazanie przez Niemcy 120 milionów euro na rzecz projektu Theseus. Ma być to wyszukiwarka internetowa wykorzystująca technologie semantyczne.

Zadaniem tych technologi jest identyfikacja znaczenia zawartości i przyporządkowania ich do właściwego kontekstu. Ma to na celu zrozumienie przez komputer naszych przekazów: tekstu, obrazu i dźwięku. Dzięki temu wyszukiwarka będzie trafniej podawała nam wyniki.

Kolejnym Europejskim projektem to Quaero (łac. szukam). Został on zaproponowany przez rząd francuski. Jest to także wyszukiwarka semantyczna, której stworzenie ma kosztować 199 milionów euro. Połowę tej ceny zobligował się zapłacić pomysłodawca. Pracę nad “szukam” prowadzone są przez 23 europejskie firmy takie jak francuski Thomson, Siemens AG, SAP i Deutsche Thomson. Trzy ostatnie firmy biorą także udział w projekcie Theseus.

Yahoo! za to już w najbliższym czasie ma zamiar zmodernizować swoją platformę Open Search o najważniejsze standardy sieci semantycznej. Może to pomóc w odbudowaniu swojej pozycji, którą koncern stracił na rzecz Google.

Jak widać Europejczycy nie gęsi, swoje wyszukiwarki chcą mieć. A gdy już je będą mili, to pozycja Google na rynki światowym będzie zagrożona.

Pod tym linkiem znajduje się mapa kabli, którymi przechodzą dane miedzy kontynentami. Gdyby nie one, nie istniał by internet.

Last.fm od dziś umożliwia upload’owanie muzyki przez amatorskich artystów, którzy będą zarabiali, na emisjach ich utworów. Poza tym w przyszłości zostanie umożliwione przesłuchiwanie albumów za darmo, oraz trzykrotne, darmowe odsłuchiwanie niektórych piosenek. Dopiero kolejne odsłuchania będą płatne. Muzykę będą dostarczać takie wytwórnie jak EMI, Sony BMG, Universal i Warner.
Niestety nie wiadomo kiedy te dobrodziejstwa dotrą do Polski, ale pamiętając krótki okres przygotowywania naszej wersji językowej, mogę przypuszczać, że zapewne szybko.

Więcej informacji pod tym linkiem.
Wywiad z Michałem Busiem, przedstawicielem Last.fm w Polsce

Kilku komisarzy Unii Europejskiej z panem Peter’em Scharr’em na czele, twierdzi, że IP jest daną osobową. Ich zdaniem, przy pomocy tego numeru idzie zidentyfikować konkretną osobę. Powoduje to, że IP powinno być chronione tak samo jak inne dane osobowe.
Ja także się zgadzam z eurodeputowanymi. Gdyby IP było chronione, takie organizacje jak RIAA, miały by utrudnione działanie.

Musicovery jest internetowym radiem. Wyróżnia się na tle konkurencji tym, że możemy przy jego pomocy, słuchać muzyki przystosowanej do naszego aktualnego humoru. Jak to możliwe? Nic w tym trudnego. Przy pomocy flash’owego apletu wybieramy interesujący nas gatunek muzyczny, okres, z którego maja pochodzić piosenki, energetyczność, tempo, “taneczność” oraz czy mają to być “hity”, czy nie. Następnie generowana jest nić muzyki, czyli kolejne utwory, które będziemy słuchali. W każdej chwili możemy przeskoczyć do dowolnego utworu z tej nici.

Falsh'owy aplet Musicovery

Twitter’a nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest on każdemu dobrze znany. Stworzył on modę na prowadzenie mikro-blogów. Jaiku jest zaś jego największym konkurentem. Powstał on po twitterze i jak wszystkie serwisy na nim bazujące, jest bardziej rozbudowany. Został nawet kupiony przez Google. Do obu serwisów można dodawać wpisy przy pomocy przeglądarki www, telefonu komórkowego i komunikatora.
Główną różnicą jest samo podejście do mokro-bloggingu. Otóż w twitterze, gdy napiszemy krótką informację o tym co robimy, zostaje ona wyświetlona na naszej “twitterowej stronie” i… no i nic więcej. Nikt tego nie może skomentować, nic dalej się z tym nie dzieje. Napisaliśmy o tym co teraz robimy i to wszystko.
W Jaiku jest inaczej. Każdy wpis mogą komentować inne osoby. Ale czy komentowanie nie wykracza poza ramy mikro-bloggingu?? Robi się z tego wówczas mini, albo zwykły blog, a nie oto tu chodzi.
Mikro-blog to sposób na informowanie innych o tym co robimy w danej sytuacji. Ma to przypominać statusy z komunikatorów, z tą różnicą, że na twitterze, czy innych mu podobnych serwisach, one nie znikną gdy napiszemy coś innego.

Joost to nowe dzieło twórców Kazy i Skype’a. Jest to telewizja internetowa, emitująca program takich stacji jak choćby MTV. Współpracuje z Warner Music, a twórcy prowadzą rozmowy z telewizja FOX. Od mają można ogląda również powtórki meczy NHL. Aby komunikować się z osobami oglądającymi w tym samym czasie tę sama stację Joost współpracuje z twórcami internetowego multikomunikatora meebo.
Wygląd samej aplikacji też bardzo przyjemny i “nowoczesny”. Czarny design i półprzezroczystość.
Wszystko ładnie i przyjemnie, ale jest mały problem. U mnie na 2 Mb/s programy nadawane przez joost się tną, i to bardzo. Jeśli tak będzie dalej to joost stanie się projektem niszowym, bo chyba mało ludzi posiada super szybkie łącza.

Dzięki temu portalowi, każdy będzie mógł pobrac za darmo na dysk lektury szkolne, których zabrakło w bibliotece lub księgarni. Pomysłowa rzecz, szkoda, że nie ma jeszcze internetowej biblioteki z wszystkimi książkami. Może polubiłbym czytanie PDF’ów.

Belgijski sąd orzekł, że jeden z tamtejszych dostawców internetu jest współodpowiedzialny za piractwo internetowe swoich klientów i w ciągu pół roku musi wprowadzić filtry uniemożliwiające pobieranie niezweryfikowanych danych.
Zastanawiam się jak to ma niby zrobić? Jest to wręcz niemożliwe. Musiał by ingerować w prywatność swoich użytkowników sprawdzając czy ściągany film nie jest piratem, a nie filmem z wakacji. A to przecież też jest nielegalne.

Z okazji zbliżających się dziesiątych urodzin amerykańskiego Yahoo, zostaną zniesione ograniczenie wielkości skrzynki pocztowej na tym serwerze. Nastąpi to prawdopodobnie w maju. Będzie to prawdopodobnie pierwsza na świecie poczta bez limitów. Jestem ciekaw jak na to odpowie Google. Zbliżają sie wielkimi krokami trzecie urodziny Gmaila, a jak się można łatwo domyśleć jego twórcy będą dążyli aby dale ich dziecko dzierżyło prymat najpopularniejszej poczty na świecie.

od 1 kwietnia możliwe są połączenia video między użytkownikami Google Talk i Skype. Przedstawiciele tych firm zapowiadali to dawno temu, ale sie nie kwapili z takim udogodzeniem dla internatów. Było to spowodowane stworzeniem specjalnego pośrednika. Tak wypowiedział sie Niklas Zennstrom, współzałożyciel Skype: “Jak wiadomo, Skype posiada znakomity protokół Peer to Peer, ale w tym przypadku jest wymagane pośrednictwo jednej maszyny”.

Flickr Photos

P6110594

P6100593

P6100592

More Photos

My Last.fm

del.icio.us

Czytelnicy

View My Profile View My Profile View My Profile View My Profile View My Profile