Przepraszam za jednodniowe spóźnienie, ale wczoraj nie byłem wstanie dostać się do komputera.
Pierwszym zespołem jaki wymienię w tym miesiącu jest …anabase*. Prawdę mówiąc, chciałem coś o nim napisać już kilka miesięcy temu, ale ciągle zapominałem. A więc: miejscem jego pochodzenia jest Francja. Piosenki śpiewane są po angielsku, lub w ojczystym języku. Zespół ten jest przedstawicielem francuskiej sceny alternatywnego rocka oraz poezji śpiewanej czyli chanson. Wiele utworów jest melancholijne.
Jak na razie wydali tylko dwa albumy: “expédition vers l’intérieur” oraz “Le bonheur flou“.

Drugim zespołem jest Loss of a Child. Stworzył on trzy albumy i jeden mały singiel. Grają muzykę podobną do God Is an Astronaut czyli instrumentalny post rock. Nie wiem co jeszcze o nich napisać. Muzyka po prostu mi się podoba.

Muszę także wspomnieć, że Saint-Jean wydał w tym miesiącu nowy album o nazwie “Encore des chansons“. Utrzymany jest on w stylu poprzednich płyt, czyli humorystycznego chanson i muszę przyznać, że jest jednym z lepszych w jego dorobku.

Chanson to nie zaden alternatywny rock czy poezja spiewana tylko po prostu francuski pop.
Skad ty bierzesz te wymysly?