PKB czyli Produkt Krajowy Brutto jest miernikiem dochodu narodowego. Opisuje zagregowaną wartość dóbr i usług wytworzonych na terenie danego kraju, w danej jednostce czasu i przeważnie podawany jest na jednego mieszkańca. Wielu ludzi uważa go niestety za wskaźnik jakości życia. Jeśli to twierdzenie może być prawdziwe dla np. mieszkańców USA czy Japonii, to dla Chin, których PKB narodowe lokuje je na drugim miejscu na świecie, jest na pewno błędne.

Więc jak obliczyć poziom naszego życia? Mierniki takie jak “Miernik Dobrobytu Ekonomicznego MEW” czy “Miernik Ekonomicznych Aspektów Dobrobytu EAW” są nie dokładne.Pierwszy oprócz PKB uwzględnia korzyści płynące z wolnego czasu i majątku drugi natomiast wartości czasu wolnego, opieki zdrowia oraz wydatki na edukację i choroby. A nasze szczeście kształtują przecież jeszcze bezpieczeństwo, stosunki z rodziną, a nawet klimat.
Z pomocą przychodzi nam brytyjski tygodnik The Economist, który stworzył Wskaźnik Jakości Życia czyli Quality of Life Index. Jest on o wiele bardziej obiektywny, niż te wymienione powyżej. “Łączy rezultaty ankietowania subiektywnej satysfakcji życiowej z obiektywnymi czynnikami jakości życia w różnych państwach” (cytat z strony tygodnika). Głównymi parametrami są Sytuacja materialna (PKB na osobę), długość życia, stabilność polityczna, bezpieczeństwo, życie rodzinne (wskaźnik rozwodów), życie wspólnotowe (kościół i związki zawodowe), klimat, stabilność pracy, wolność polityczna oraz równouprawnienie kobiet i mężczyzn.
Jak widać jest on nieporównywalnie dokładniejszy, jeśli chodzi o poziom ludzkiego życia. W 2005 roku Polska znalazła się na 48 miejscu za Malezją, Katarem, Panamą, ale przed Turcja, Rumunia, czy Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Wygrała Irlandia, która wyprzedziła bezpośrednio Szwajcarię i Norwegię.










No comments
RSS dla komentarzy tego wpisu