Czy Mojżesz coś brał?

Profesor Benny Shanon wykładający na האוניברסיטה העברית בירושלים (pol. Uniwersytet Hebrajski) w Jerozolimie twierdzi, że Dziesięć Przykazań Mojrzesz nie otrzymał od Boga. Była to jego fantazja wywołana przez środki halucynogenne.

Ciekawe twierdzenie, jak na osobę pracującą w Jerozolimie. Został on szybko skrytykowany przez rabina Yuvala Sherlow. Ale może warto było by się zastanowić nad genezą tego twierdzenia.

 

ayahuasca

Otóż w 1991 prof. Shanon odbył wyprawę po Amazonii. Zetknął tam się z rośliną o nazwie ayahuasca, zwaną także “napojem bogów”.  Indianie zamieszkujący tamte regiony przyrządzali z niej rytualne napoje. Gdy Shanon napił sie takiego napoju doznał wizji. Z ciekawości zaczął badać tę roślinę. Okazało się, że ma ona działanie halucynogenne, które często objawia się silnymi przeżyciami religijnymi.

Jak się okazało, roślina ta występuję także w rejonie Izraela i Egiptu, ale nie ma jej opisów w Biblii. Opisana natomiast jest akacja, z której zrobiono m.in. Arkę Przymierza. Jej kwiaty również zawierają halucynogenne związki. Rośliny te mogły służyć nawet jako pokarm dla wędrującego ludu.

Zainteresowanych odsyłam do to chyba pierwszego artykułu na ten temat, jaki ukazał się internecie.

 

Starożyty Izrael - Wikipedia.org

Israel Finkelstein, archeolog i autor książki “The Bible Unrearthed” twierdzi natomiast, że Izraelici nigdy nie wędrowali do Ziemi Obiecanej i nie musieli zdobywać Jerycha, ponieważ mogła to być mała wioska, albo całkowicie niezamieszkały teren. Dowodem na to ma być fakt, że tereny te, w tamtych czasach nie były zamieszkałe. Sama historia wyjścia z niewoli Egipskiej mogła wcale nie wyglądać tak jak jest to opisane w Biblii. Została ona dopiero zapisana na dworze króla Judy, Jozjasza, a dotyczy zdarzeń z XIII i VII wieku p.n.e. Zdaniem Finkelsteina powoływanie się na takich patriarchów jak Izaak, Abraham czy Jakub “miało przekazywać zasady życia i utwierdzać naród Izraela w przekonaniu, że Juda jest centrum świata”. Najważniejszym zadaniem spisania tych historii było przesłanie: “w czasach Jozuego te ziemie były nasz. Zajmując je przywracamy porządek historii i odnawiamy wspaniałą monarchię Dawida, który był pierwszym władcą tych ziem” (mimo iż nie ma dowodów, czy królestwo Izraela było tak potężne i czy Dawid naprawdę nim rządził).

“Wprost” 2008/03/23 nr 12.

A co o tym wszystkim powinni myśleć zwykli chrześcijanie. Moim zdaniem, dla człowieka wiara i nauka powinna być rozdzielona. Można wierzyć w rzeczy nieudowodnione naukowo, i nie wierzyć w to co pokazują nam naukowcy. Prawda zawsze powinna być w naszym sercu i dlatego, dla każdego może być inna.

1 Odpowiedź do “Czy Mojżesz coś brał?”


  1. 1 walak 25 marzec, 2008 o 11:18 pm

    Heh… to tak jak z teoriami Browna – wszystko jest przecież prawdopodobne.
    Jak sam zauważyłeś, naukę należy oddzielić od religii. Bo to tak ja z arcykapłanami żydowskimi i ich całą tą elitą – nie wierzyli w słowa Jezusa za jego życia – tak samo nie uwierzyli w jego Zmartwychwstanie.


Dodaj komentarz




Idziesz przez świat i światu dajesz kształt przez twoje czyny. Spójrz w świat, we świata kształt, a ujrzysz twoje winy.