Obecnie rynek wyszukiwarek jest zmonopolizowany przez firmy pochodzące z za oceanu. Prawie każdy używa flagowego produktu Google’i. W USA dużą popularnością cieszy się także wyszukiwarka Yahoo!, a 10% rynki jest w rękach Microsoftu. Nasze rodzime produkty jak netsprint nie są rozpromowane i mało polaków je zna. Zresztą w całej Europie jest podobnie. Ale Francja i Niemcy chcą to zmienić. Chcą, aby Europa też się liczyła na rynku wyszukiwarek i miała swobodny dostęp do tego typu narzędzi gdyby przydarzyło się to co dotknęło Indie i bliski wschód kilka miesięcy temu.
20 lipca 2007 roku Komisja Europejska zgodziła się na przekazanie przez Niemcy 120 milionów euro na rzecz projektu Theseus. Ma być to wyszukiwarka internetowa wykorzystująca technologie semantyczne.
Zadaniem tych technologi jest identyfikacja znaczenia zawartości i przyporządkowania ich do właściwego kontekstu. Ma to na celu zrozumienie przez komputer naszych przekazów: tekstu, obrazu i dźwięku. Dzięki temu wyszukiwarka będzie trafniej podawała nam wyniki.
Kolejnym Europejskim projektem to Quaero (łac. szukam). Został on zaproponowany przez rząd francuski. Jest to także wyszukiwarka semantyczna, której stworzenie ma kosztować 199 milionów euro. Połowę tej ceny zobligował się zapłacić pomysłodawca. Pracę nad “szukam” prowadzone są przez 23 europejskie firmy takie jak francuski Thomson, Siemens AG, SAP i Deutsche Thomson. Trzy ostatnie firmy biorą także udział w projekcie Theseus.
Yahoo! za to już w najbliższym czasie ma zamiar zmodernizować swoją platformę Open Search o najważniejsze standardy sieci semantycznej. Może to pomóc w odbudowaniu swojej pozycji, którą koncern stracił na rzecz Google.
Jak widać Europejczycy nie gęsi, swoje wyszukiwarki chcą mieć. A gdy już je będą mili, to pozycja Google na rynki światowym będzie zagrożona.
0 Odpowiedzi do “Europa chce konkurować z Google technologiami semantycznymi”