You are currently browsing the monthly archive for styczeń, 2007.
PRAM to rodzaj pamięci nieulotnej, mającej zastąpić flash’a, opracowywanej przez IBM. Jej główną zaleta jest to, że bedzie około 500 razy szybsza niż flash, trwalsza oraz mniej energochłonna. Będzie ona również bardzo mała.
Przewody w urzadzeniach PRAM maja wymiary mniej wiecej 3 na 20 nm. W pamięci błyskowej jeden stan binarny (jedynke lub zero) reprezentuje ponad 1000 elektronów. W urządzeniach z pamięcią PRAM jedynce lub zeru odpowiada natomiast oporność materiału. Materiał będzie zmieniał stany z amorficznego na krystaliczny i spowrotem.
PRAM został niedawno opracowany i nnie wiadomo kiedy trafi do sprzedarzy ale można się spodziewa, że nastapi to dopiero za pare lat.
Forma Aplle na corocznej konferencji MacWorld Expo zaprezentowała nowe ich dziecko, a mianowicie iPhone. Jest to rewolucyjne urządzenie mające się stać nowym produktem flagowym tej firmy takim jak obecnie jest iPod. A co takiego niezwykłego jest w tym iPhonie, a może raczej czym jest ten iPhone. Otóż jest to hybryda tego co jest najczęściej używane przez młodego człowieka w XXI wieku, a mianowicie: telefonu, odtwarzacza mp3, odtwarzacza video oraz przeglądarki zdjęć w jednym. I to nie w byle czym. Wszystkie te opcje znajdują się w urządzeniu z systemem operacyjnym OS X. System ten posiada wbudowana przeglądarkę stron WWW o nazwie Safari znaną z Mac’a, klienta pocztowego oraz wielu innych przydatnych funkcji nie spotykanych lub rzadko spotykanych na tak małych urządzeniach. Przy pomocy iPhone ponadto możemy dokładnie planowa drogę podróży, ponieważ jest on zintegrowany z google maps. Aplle nie zapomniało o dwumegapikselowej videokamerze.
Urządzenie to nie posiada klawiatury. Ma ekran dotykowy do używania którego nie jest nam potrzebny rysik. Kolejną mocną stroną tego “cacka” są sensory, a dokładnej trzy. Pierwszy odpowiada za wyłącznie wyświetlacza gdy iPhone znajduje się blisko ucha. Drugi odpowiada za pomiar naświetlenia i reguluje względem niego jasność ekranu, a trzeci i chyba najbardziej imponujący wykrywa obrót urządzenia i automatycznie przełącza tryb wyświetlania z normalnego na panoramiczny.
iPhone występuje w dwóch wersjach: z dyskiem 4 GB albo z dyskiem 8 GB. Cena tego pierwszego to 500 USD, a drugiego to 600 USD u pewnego operatora sieci GSM w USA.
Czy iPhone zawojuje tak światem jak to zrobił iPod? Moim zdanie ma na to wielkie szanse. Posiada dużo funkcji urządzeń, których używają młodzi ludzie. A chyba każdy woli nosić z sobą tylko jedną rzecz w kieszeni zamiast kilkunastu. Jeśli iPhone jakimś cudem nie udało by się podbić serc klientów to na pewno zrewolucjonizuje rynek telefonów komórkowych i videoodtwarzaczy na całym świecie.
Mircosoft co miesiąc wydaje zestaw łat. W tym miesiącu ukazać się miało 8 łat, z tego 3 miały mieć miano krytycznych. Miały, ale nie wszystkie zostały opublikowane. Cztery poprawki zostaną opublikowane za miesiąc. Ukazały się obecnie trzy łaty dotyczące pakietu Office (w tym jedna krytyczna) i jedna dotycząca Windows’a, która również nazywana jest krytyczną. Z prostego rozrachunku wyniki, że na jedną krytyczną poprawkę będziemy musieli czeka aż do lutego. Co było tego powodem? Czyżby Microsoft nie umiał naprawi błędów w swoim oprogramowaniu? Zapewne tak. Tylko czemu się do tego nie przyzna? Zastraszające jest to, że miliony osób płacą duże sumy za oprogramowanie tej firmy i żądają od niej czegoś w zamian. Sprawnych i bezpiecznych aplikacji. Jednak MS chyba ma już dużo pieniędzy i przestaje dbać o sowich klientów. Narażanie użytkowników na świadome niebezpieczeństwo nie wpłynie dobrze na wizerunek tej firmy.
Dużo osób pewnie korzysta z windows’a nielegalnie mimo iż istnieje linux. Wielu nie instaluje go bo się boi, przeraża ich już sama nazwa lub nie pozwala im na to religia
Ja osobiście nie korzystam intensywnie z linux’a z powodu, że nie idzie uruchomi sterowników do mojego modemu na tym systemie. Ale coraz bardziej się z nim zaprzyjaźniam. Przypadkiem dzisiaj znalazłem coś ciekawego. Darmowy system operacyjny na którym można zainstalować programy działające na windows’ie. ReactOS, bo o nim mowa, jest na razie w wersji alpha i sami autorzy nie radzą przerzucać się na niego by definitywnie odciąć się od windows’a. W najbliższym czasie ma zostać wydana wersja 0.3.1. Na stronie producenta można obejrzeć screeny tego systemu i zainstalowanych na nim programów. Zobaczymy tam uruchomiony pakiet biurowy Open Office, WinRar czy nawet grę Unreal Tournament oraz Quake 1.
Mam nadzieję, że ten projekt się rozwinie i stanie się realną konkurencją dla Windowsa i Linuxa. Zapewne już pierwsza wersja stabilna przysporzy temu projektowi wielu sympatyków z których najwięcej będzie osób chcących przestać korzystać z drogiego oprogramowania z Redmond.
A oto linki związane z tym systemem : linux magazine oraz strona producenta.
Zwykłe dyski twarde jaki używamy niedługo odejdą do lamusa. Firma SanDisk wprowadziła do swojej oferty 32 gigabajtowy napędy flash do notebooków. W testach system Windows Vista jest o 40 procent szybszy niż na tradycyjnym dysku. Cena jeszcze nie znana, ale wiadomo, że będzie większa od ceny zwykłego dysku. Czy większa energooszczędność i odporność na uszkodzenia skusi użytkowników na większy wydatek przy zakupie przenośnego komputera?? Moim zdaniem nie, zwłaszcza, że obecnie standardowa pojemność dysku nie jest mniejsza niż 80 GB.
Kolejną nowością jest pierwszy na rynku dysk firmy Hitachi o pojemności bagatela 1 terabajta. Będzie on dostępny w dwóch wersjach SATA II (z 32 MB pamięci podręcznej) i PATA 133. Talerze obraca się będą z prędkością 7200 obrotów na minutę. Szybkość odczytu i zapisu danych wynosić będzie maksymalnie 1 GB/s. “Zabawka” takiej wielkości na pewno każdemu by się spodobała. cena jak na nowość chyba nie jest wygórowana i wynosi 399 USD.
Moim zdaniem na tych nowych produktach więcej zarobi firma Hitachi. Obecnie świat bardzo szybko się rozwija i potrzebne są jak największe miejsca do przechowywania informacji, dlatego dyski o pojemności 1 TB staną się czymś często spotykanym. Natomiast napędy flash nie będą wstanie sprostać realiom świata przez co nie zyskają w oczach zwykłych klientów.









